Home Dom i WnętrzaBalkon zalany podczas ulewy — kto odpowiada za szkody u sąsiada poniżej

Balkon zalany podczas ulewy — kto odpowiada za szkody u sąsiada poniżej

Balkon zalany podczas ulewy może uszkodzić lokal niżej. Sprawdź, kto odpowiada za szkody, kiedy płaci właściciel, wspólnota lub ubezpieczyciel oraz jak udokumentować zalanie.

przez Natali Lipko
Balkon zalany podczas ulewy może uszkodzić lokal niżej. Sprawdź, kto odpowiada za szkody, kiedy płaci właściciel, wspólnota lub ubezpieczyciel oraz jak udokumentować zalanie.

Balkon zalany podczas ulewy nie oznacza automatycznie, że właściciel mieszkania na wyższym piętrze musi zapłacić za mokry sufit, odpadający tynk i zniszczone wyposażenie lokalu poniżej, informuje redakcja domenzi.pl. Odpowiedzialność zależy od przyczyny: niedrożnego odpływu, źle wykonanej hydroizolacji, wadliwej konstrukcji balkonu, przedmiotów blokujących odpływ albo opadu tak gwałtownego, że sprawny system odwodnienia nie mógł przyjąć całej wody.

Kluczowe jest ustalenie, kto miał obowiązek utrzymywać uszkodzony element i czy dopuścił się zaniedbania. Zapłacić może właściciel lub najemca mieszkania powyżej, wspólnota mieszkaniowa, spółdzielnia, wykonawca remontu, deweloper albo ubezpieczyciel. Sam fakt, że woda spłynęła z konkretnego balkonu, nie wystarcza jeszcze do przypisania winy jego użytkownikowi.

Balkon zalany podczas ulewy: odpowiedzialność zależy od źródła przecieku

Po intensywnym deszczu woda może dostać się do lokalu poniżej kilkoma drogami. Może przelać się przez próg, przedostać przez pękniętą posadzkę, nieszczelną obróbkę blacharską albo szczelinę przy ścianie budynku. Częstą przyczyną jest także niedrożny wpust balkonowy, do którego trafiły liście, ziemia z donic, piasek lub fragmenty dekoracji.

Inaczej ocenia się sytuację, gdy odpływ został zatkany przez rzeczy należące do mieszkańca, a inaczej, gdy instalacja była zbyt mała, wadliwie zaprojektowana albo od lat nienaprawiana przez zarządcę. Znaczenie ma również to, czy balkon stanowi część lokalu, czy problem dotyczy elementu należącego do nieruchomości wspólnej.

Nie przesądza o odpowiedzialności sam kierunek przepływu wody. Konieczne jest wykazanie konkretnej przyczyny, zaniedbania oraz związku między tym zaniedbaniem a szkodą.

Najczęstsze warianty wyglądają następująco:

Przyczyna zalaniaPotencjalnie odpowiedzialnyCo trzeba sprawdzić
Odpływ zatkany liśćmi, ziemią lub przedmiotamiUżytkownik balkonuKto korzystał z balkonu i kto miał obowiązek go czyścić
Donice bez podstawek albo woda celowo wylewana na balkonWłaściciel lub najemca lokaluZdjęcia, nagrania, relacje świadków
Pęknięta warstwa płytek lub uszkodzona fugaZależnie od zakresu uszkodzenia: właściciel albo wspólnotaCzy wada dotyczy wyłącznie warstwy użytkowej, czy konstrukcji i izolacji
Nieszczelna hydroizolacja płyty balkonowejNajczęściej wspólnota lub spółdzielnia, czasem właścicielDokumentacja techniczna, uchwały wspólnoty, zakres wcześniejszego remontu
Wadliwa obróbka blacharska lub elewacjaWspólnota, zarządca albo wykonawcaProtokół przeglądu, gwarancja, umowa z wykonawcą
Awaria wpustu lub pionu deszczowegoZarządca części wspólnejLokalizacja awarii i zakres instalacji wspólnej
Skrajnie gwałtowna ulewa przy sprawnym odwodnieniuOdpowiedzialność może nie powstaćDane pogodowe, drożność odpływu, parametry instalacji
Błąd remontowy wykonawcyWykonawca, właściciel jako zleceniodawca lub ubezpieczycielUmowa, faktura, zdjęcia przed i po remoncie

Przy ocenie stanu technicznego pomocne jest rozróżnienie warstw balkonu. Płytki, deski tarasowe i wyposażenie służą zwykle właścicielowi konkretnego lokalu, lecz płyta konstrukcyjna, elewacja, balustrada od strony zewnętrznej czy izolacja chroniąca budynek mogą należeć do części wspólnych. Granica nie zawsze przebiega identycznie, dlatego trzeba sprawdzić dokumentację budynku i uchwały wspólnoty.

Przed samodzielnym skuwaniem płytek lub ingerencją w odpływ warto przeczytać poradnik o tym, kiedy remont balkonu wymaga zgody wspólnoty i kto odpowiada za jego elementy. Samowolna przebudowa spadku, progu albo wpustu może później utrudnić wykazanie, kto rzeczywiście spowodował przeciek.

„Artykuł 433 k.c. nie stanowi podstawy odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną wylaniem wody w budynku z lokalu do innego lokalu” — Sąd Najwyższy, uchwała z 18 lipca 2012 roku, sygn. III CZP 41/12.

Uchwała oznacza, że przy typowym zalaniu lokalu położonego niżej nie działa automatyczna odpowiedzialność osoby zajmującej lokal powyżej. Roszczenie ocenia się przede wszystkim według zasady winy. Poszkodowany powinien zatem wykazać, że określona osoba działała nieprawidłowo albo nie wykonała obowiązku, który na niej ciążył.

Kiedy właściciel lub najemca balkonu odpowiada za szkody

Właściciel albo najemca może ponosić odpowiedzialność, jeżeli zaniedbał czynności, które rozsądny użytkownik powinien wykonywać. Typowym przykładem jest pozostawienie na odpływie mokrych liści, worków z ziemią, maty, sztucznej trawy lub skrzynek blokujących odpływ. Podobnie oceniane może być ignorowanie wcześniejszych zastoin wody, przecieków i ostrzeżeń sąsiadów.

Odpowiedzialność może powstać również wtedy, gdy użytkownik samodzielnie zmienił konstrukcję podłogi. Ułożenie desek, podestów lub wykładziny bez zachowania przepływu wody może ograniczyć dostęp do wpustu. Ryzykowne jest także podniesienie poziomu posadzki ponad próg drzwi balkonowych lub uszczelnienie szczelin materiałem, który kieruje wodę w stronę elewacji.

Jakie zaniedbania mogą obciążyć użytkownika balkonu

Za winę lub niedbalstwo mogą zostać uznane między innymi:

  • brak okresowego czyszczenia odpływu;
  • pozostawienie przedmiotów blokujących spływ wody;
  • samodzielne zatkanie przelewu awaryjnego;
  • skierowanie wylotu klimatyzatora lub węża na balkon;
  • przelewanie dużych ilości wody podczas podlewania;
  • ustawienie basenu, jacuzzi lub ciężkiego zbiornika bez kontroli odpływu;
  • wykonanie posadzki bez właściwego spadku;
  • zignorowanie pęknięć i wielokrotnych wcześniejszych przecieków;
  • odmowa udostępnienia balkonu zarządcy mimo zgłoszonej awarii.

Samo posiadanie donic nie przesądza o winie. Znaczenie ma sposób ich ustawienia, odprowadzania wody i utrzymania odpływu. W praktyce warto pozostawić dostęp do wpustu oraz usunąć dekoracje, które mogą zostać przesunięte przez wiatr.

Osoby urządzające balkon powinny uwzględnić nie tylko wygląd, lecz także spadki i odpływy. Materiał o tym, jak urządzić balkon bez zasłaniania elementów technicznych, pomaga zaplanować ustawienie podestów, mebli i donic tak, aby nie utrudniały odpływu deszczówki.

Balkon zalany podczas ulewy — kto odpowiada za szkody u sąsiada poniżej

Właściciel czy najemca — kto płaci

Jeżeli mieszkanie jest wynajmowane, odpowiedzialność nie przechodzi automatycznie na właściciela. Najemca może odpowiadać za własne zaniedbania, na przykład za zatkanie odpływu ziemią, pozostawienie maty podczas ulewy albo przelewanie donic. Właściciel może natomiast odpowiadać za wadę techniczną lokalu, o której wiedział, lecz jej nie usunął.

Podział może wyglądać następująco:

OkolicznośćNajemcaWłaściciel
Odpływ zatkany przedmiotami najemcyZwykle takZwykle nie
Wada hydroizolacji istniejąca przed najmemZwykle nieMożliwe
Najemca samodzielnie ułożył szczelną wykładzinęMożliweZależnie od wiedzy i zgody
Właściciel znał problem i nie zgłosił go wspólnocieRaczej nieMożliwe
Konstrukcja balkonu jest częścią wspólnąNieWłaściciel może jedynie uczestniczyć w zgłoszeniu; naprawa może obciążać wspólnotę
Najemca nie poinformował o pojawiającej się wodzieMożliweZależnie od okoliczności

W sporze znaczenie ma umowa najmu, protokół zdawczo-odbiorczy i korespondencja. Zdjęcia wykonane przed rozpoczęciem najmu mogą wykazać, że pęknięcia albo ślady zawilgocenia istniały wcześniej.

Szczegółowe zabezpieczenie obu stron opisuje materiał o tym, jak sporządzić umowę najmu i protokół ze zdjęciami. Dokumentacja stanu balkonu może mieć takie samo znaczenie jak zdjęcia podłóg, ścian i wyposażenia mieszkania.

„Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia” — zasada odpowiedzialności wynikająca z art. 415 Kodeksu cywilnego, stosowana przy zalaniach między lokalami.

Poszkodowany powinien wykazać trzy podstawowe elementy: powstanie szkody, zawinione działanie lub zaniechanie oraz normalny związek przyczynowy między zachowaniem sprawcy a uszkodzeniem mieszkania. Brak jednego z tych elementów może prowadzić do odmowy wypłaty z OC albo oddalenia roszczenia przez sąd.

Kiedy odpowiada wspólnota mieszkaniowa lub spółdzielnia

Wspólnota albo spółdzielnia może odpowiadać, gdy źródłem przecieku jest element nieruchomości wspólnej. Może nim być płyta konstrukcyjna, warstwa izolacyjna chroniąca budynek, elewacja, obróbka blacharska, pion deszczowy albo zbiorczy system odwodnienia. Nie wystarczy jednak samo stwierdzenie, że woda pojawiła się przy balkonie.

Należy ustalić, czy uszkodzenie dotyczyło części służącej wyłącznie właścicielowi danego mieszkania, czy elementu pełniącego funkcję konstrukcyjną i ochronną dla całego budynku. Pomocna może być opinia inspektora budowlanego lub rzeczoznawcy. Istotne są także wcześniejsze zgłoszenia, protokoły przeglądów i decyzje o odkładaniu remontu.

Wspólnota może zostać obciążona odpowiedzialnością, gdy:

  1. otrzymywała zgłoszenia o przecieku, lecz nie podjęła działań;
  2. nie naprawiła uszkodzonej hydroizolacji części wspólnej;
  3. nie zapewniła drożności wspólnego pionu lub odpływu;
  4. przeprowadziła wadliwy remont;
  5. zaakceptowała prace wykonane niezgodnie z dokumentacją;
  6. nie wykonała zaleceń wynikających z przeglądu technicznego;
  7. dopuściła do degradacji elewacji lub obróbek blacharskich.

Jeżeli woda przenika przez konstrukcję albo elewację, zwykłe osuszenie i malowanie mieszkania poniżej nie rozwiąże problemu. Bez usunięcia źródła wilgoć może wrócić podczas kolejnego opadu.

Przy większych remontach balkonu zakres zgody zarządcy ma znaczenie dowodowe. Poradnik o tym, kiedy prace w mieszkaniu stają się ingerencją w części wspólne lub samowolą budowlaną wyjaśnia różnicę między wymianą elementów wykończeniowych a zmianą konstrukcji, elewacji i instalacji.

Jeżeli za wadę odpowiada firma wykonująca wcześniejszy remont, wspólnota może kierować roszczenia do wykonawcy. Poszkodowany sąsiad nie powinien jednak czekać na zakończenie sporu między zarządcą a ekipą. Szkodę trzeba zgłosić niezwłocznie, a ustalanie regresu może odbywać się później.

Czy gwałtowna ulewa zwalnia z odpowiedzialności

Intensywny opad może mieć znaczenie, lecz nie jest automatycznym zwolnieniem z odpowiedzialności. Najpierw należy ustalić, czy odpływ był drożny, czy balkon miał właściwy spadek i czy instalacja była utrzymywana w należytym stanie. Jeżeli zaniedbany odpływ nie przyjmował nawet zwykłego deszczu, powoływanie się na ekstremalną pogodę będzie słabym argumentem.

Inaczej może wyglądać sytuacja, gdy system był sprawny, lecz w krótkim czasie spadła wyjątkowo duża ilość wody. Wówczas potrzebne są dane meteorologiczne, opinia techniczna oraz informacje o zalaniach innych części budynku. Jeżeli problem wystąpił jednocześnie na wielu balkonach, dachu i klatce schodowej, może to wskazywać na niewydolność całego systemu albo nadzwyczajny charakter opadu.

Jak odróżnić zaniedbanie od nadzwyczajnego opadu

Należy sprawdzić:

  • czy odpływ był drożny bezpośrednio po zdarzeniu;
  • czy na balkonie znajdowały się liście, ziemia lub przedmioty;
  • czy wcześniej tworzyły się zastoiska;
  • czy przecieki występowały podczas słabszych opadów;
  • czy zalane zostały także inne lokale i części budynku;
  • czy woda przeszła przez próg, elewację czy płytę;
  • czy system odwodnienia był niedawno przeglądany;
  • czy zarządca posiada protokoły kontroli;
  • czy remont balkonu był wykonywany zgodnie z projektem;
  • jakie natężenie opadu odnotowano w danej lokalizacji.

Przydomowe odwodnienie i rynny wymagają podobnej diagnostyki. Materiał o tym, jak sprawdzić rynny, odpływy i przecieki po nawałnicy pokazuje, że samo usunięcie widocznych liści nie wystarcza, gdy uszkodzony jest sztucer, pion lub połączenie z kanalizacją deszczową.

Balkon zalany podczas ulewy — kto odpowiada za szkody u sąsiada poniżej

Co zrobić bezpośrednio po zalaniu mieszkania

Pierwsze działania mają ograniczyć rozmiar szkody i zabezpieczyć dowody. Nie należy natychmiast skuwać tynku, wyrzucać uszkodzonych rzeczy ani zamalowywać śladów. Ubezpieczyciel, zarządca lub rzeczoznawca może potrzebować oględzin.

Procedura powinna wyglądać następująco:

  1. Odłączyć prąd w zagrożonej części mieszkania, jeżeli woda znajduje się przy instalacji elektrycznej.
  2. Zabezpieczyć meble, sprzęt i podłogę przed dalszym kontaktem z wodą.
  3. Wykonać zdjęcia oraz nagrania sufitu, ścian, podłogi i miejsca, z którego kapie woda.
  4. Zapisać dokładną godzinę zauważenia szkody i przebieg opadu.
  5. Powiadomić mieszkańca lokalu wyżej oraz zarządcę budynku.
  6. Poprosić o sprawdzenie balkonu, odpływu i pionu deszczowego.
  7. Sporządzić protokół zalania.
  8. Zebrać dane świadków.
  9. Zgłosić szkodę własnemu ubezpieczycielowi albo ubezpieczycielowi sprawcy.
  10. Zachować rachunki za osuszanie, pomiary wilgotności i naprawy awaryjne.

Protokół powinien zawierać:

Element protokołuCo wpisać
Data i godzinaMoment zauważenia przecieku oraz czas oględzin
Warunki pogodoweUlewa, burza, czas trwania opadu
Miejsce szkodySufit, ściana zewnętrzna, narożnik, okolice okna
Widoczne uszkodzeniaZacieki, odspojony tynk, spuchnięte panele, uszkodzone meble
Prawdopodobne źródłoBalkon, wpust, elewacja, pion deszczowy
Stan balkonu powyżejDrożność odpływu, poziom wody, obecność przedmiotów
Osoby uczestniczącePoszkodowany, sąsiad, administrator, konserwator
ZałącznikiZdjęcia, filmy, pomiar wilgotności, dane pogodowe
ZastrzeżeniaBrak zgody na oględziny, spór co do przyczyny

„Sprawcy szkód mogą być zobowiązani do ich pokrycia, nawet jeśli poszkodowani uzyskają odszkodowanie od własnego ubezpieczyciela” — Rzecznik Finansowy o regresie ubezpieczeniowym.

Oznacza to, że wypłata z własnej polisy nie zawsze kończy sprawę. Ubezpieczyciel może później dochodzić zwrotu od osoby odpowiedzialnej albo od jej zakładu ubezpieczeń. Dlatego mieszkaniec lokalu powyżej nie powinien podpisywać oświadczenia o winie przed ustaleniem przyczyny.

Z której polisy można uzyskać odszkodowanie

Poszkodowany może zgłosić szkodę z własnego ubezpieczenia mieszkania, z OC osoby odpowiedzialnej albo z polisy wspólnoty. Wybór zależy od zakresu umów i ustalonej przyczyny. Własna polisa bywa praktyczniejsza, ponieważ poszkodowany zna numer umowy i może szybciej rozpocząć likwidację szkody.

OC w życiu prywatnym chroni sprawcę przed finansowymi skutkami szkody wyrządzonej osobie trzeciej, ale tylko w zakresie określonym w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Polisa może obejmować właściciela, domowników, dzieci, najemcę lub zwierzęta, lecz zakres różni się między ofertami.

Przed zgłoszeniem trzeba sprawdzić:

  • czy polisa obejmuje zalanie;
  • czy zawiera OC w życiu prywatnym;
  • czy obejmuje lokal wynajmowany;
  • czy chroni najemcę;
  • czy nie wyłącza szkód wynikających z braku konserwacji;
  • jaka jest suma ubezpieczenia;
  • jaki udział własny przewidziano;
  • czy objęte są elementy stałe i ruchomości;
  • jakie dokumenty należy przedstawić;
  • w jakim terminie należy zawiadomić ubezpieczyciela.

Zakres polis i typowe wyłączenia opisuje poradnik o tym, co obejmuje ubezpieczenie domu i mieszkania oraz kiedy potrzebne jest OC. Rzecznik Finansowy również zaleca szczegółową analizę sumy ubezpieczenia, obowiązków właściciela i wyłączeń zapisanych w OWU.

Jak wylicza się odszkodowanie za zalanie

Odszkodowanie powinno odpowiadać rzeczywistemu rozmiarowi szkody, z uwzględnieniem warunków polisy. Do kosztów mogą należeć osuszanie, pomiar wilgotności, odgrzybianie, skuwanie uszkodzonego tynku, gruntowanie, malowanie, wymiana paneli, naprawa mebli oraz demontaż zabudowy potrzebny do dotarcia do zawilgoconej ściany.

Nie każda wycena przedstawiona przez poszkodowanego zostanie zaakceptowana w całości. Ubezpieczyciel może zastosować własne stawki robocizny, potrącenia za zużycie albo ograniczenia wynikające z sumy ubezpieczenia. Poszkodowany ma jednak prawo przedstawić kosztorys wykonawcy, faktury i dokumentację techniczną.

W zestawieniu szkody warto ująć:

Rodzaj kosztuPrzykładowy dowód
OsuszanieFaktura firmy, protokół pomiaru wilgotności
Malowanie i tynkowanieKosztorys, faktura za materiały i robociznę
PodłogaZdjęcia, dokument zakupu, oferta wymiany
MebleFaktura, potwierdzenie ceny, opinia serwisu
Sprzęt elektrycznyDiagnoza serwisu, rachunek za naprawę
Nocleg zastępczyFaktura, jeżeli lokal czasowo nie nadawał się do użytku
EkspertyzaRachunek rzeczoznawcy lub inspektora
Naprawa awaryjnaFaktura hydraulika, dekarza lub konserwatora

Poszkodowany ma obowiązek ograniczać dalsze straty. Nie powinien pozostawiać mokrych paneli lub mebli wyłącznie po to, aby zwiększyć późniejsze roszczenie. Jednocześnie przed demontażem trzeba wykonać pełną dokumentację.

Co zrobić, gdy sąsiad nie przyznaje się do winy

Brak zgody sąsiada nie zamyka drogi do odszkodowania. Odpowiedzialność ustala się na podstawie dowodów, a nie samego oświadczenia mieszkańca lokalu powyżej. Administrator powinien sprawdzić części wspólne i sporządzić protokół, nawet jeśli strony przedstawiają różne wersje zdarzenia.

W razie sporu należy zabezpieczyć:

  • zdjęcia odpływu i stojącej wody;
  • nagrania wykonane podczas ulewy;
  • protokół administratora;
  • korespondencję z wcześniejszych zgłoszeń;
  • zeznania świadków;
  • opinię techniczną;
  • dokumenty remontu balkonu;
  • kosztorys napraw;
  • informacje o opadach;
  • decyzję ubezpieczyciela wraz z uzasadnieniem.

Roszczenie można skierować bezpośrednio do odpowiedzialnej osoby. W piśmie należy opisać zdarzenie, wskazać podstawę żądania, przedstawić kwotę i wyznaczyć termin zapłaty. Jeżeli sprawca ma OC, dokumenty można przekazać jego ubezpieczycielowi.

W przypadku odmowy wypłaty trzeba przeanalizować jej uzasadnienie. Od decyzji ubezpieczyciela można złożyć reklamację, dołączając brakujące dowody i własny kosztorys. Przy utrzymaniu odmowy możliwe jest zwrócenie się do Rzecznika Finansowego albo skierowanie sprawy do sądu.

Jak zapobiec kolejnemu zalaniu balkonu

Kontrola balkonu powinna odbywać się nie tylko po burzy. Odpływ warto sprawdzać przed sezonem intensywnych opadów oraz po silnym wietrze, który nanosi liście i śmieci. Właściciel powinien reagować na pęknięcia fug, odspajanie płytek i zastoiska utrzymujące się długo po deszczu.

Praktyczna lista działań:

  • pozostawić stały dostęp do odpływu;
  • nie układać mat ani sztucznej trawy bez warstwy drenażowej;
  • ustawić donice na podstawkach lub nóżkach;
  • usuwać ziemię i liście z posadzki;
  • kontrolować przelew awaryjny;
  • nie zmieniać samodzielnie spadku posadzki;
  • zgłaszać pęknięcia zarządcy na piśmie;
  • fotografować powtarzające się zastoiska;
  • sprawdzić zakres OC w życiu prywatnym;
  • przechowywać dokumenty remontu;
  • nie czekać z naprawą do kolejnego sezonu.

Jeżeli po zalaniu w mieszkaniu pojawił się charakterystyczny zapach, samo wietrzenie może nie wystarczyć. Instrukcja dotycząca tego, jak usunąć zapach stęchlizny po zawilgoceniu i znaleźć jego źródło, wyjaśnia, dlaczego trzeba osuszyć przegrody przed malowaniem i zamknięciem zabudowy.

Najczęściej zadawane pytania

Czy właściciel balkonu zawsze płaci za zalanie sąsiada?

Nie. Trzeba ustalić przyczynę i wykazać winę lub zaniedbanie. Jeżeli przeciek powstał przez wadliwą hydroizolację albo wspólny pion deszczowy, odpowiedzialność może ponosić wspólnota, spółdzielnia lub wykonawca.

Czy zatkany odpływ oznacza winę mieszkańca?

Może oznaczać winę, jeżeli odpływ został zablokowany przez jego rzeczy, ziemię z donic lub brak podstawowego czyszczenia. Jeżeli niedrożność wystąpiła we wspólnym pionie, odpowiedzialność może obciążać zarządcę.

Kto odpowiada za zalanie spowodowane przez najemcę?

Najemca może odpowiadać za własne działania i zaniedbania. Właściciel odpowiada częściej za nieusuniętą wadę techniczną lokalu albo zaniechanie zgłoszenia problemu dotyczącego konstrukcji.

Czy ulewa może zostać uznana za siłę wyższą?

Sama intensywność deszczu nie wystarcza. Trzeba wykazać nadzwyczajny charakter zdarzenia oraz to, że balkon, odpływ i instalacja były sprawne i prawidłowo utrzymane.

Czy można zgłosić szkodę z własnej polisy?

Tak. Poszkodowany może zgłosić zalanie własnemu ubezpieczycielowi, jeżeli polisa obejmuje takie zdarzenie. Zakład ubezpieczeń może później dochodzić zwrotu od osoby odpowiedzialnej.

Czy trzeba wpuszczać administratora na balkon?

Jeżeli istnieje podejrzenie awarii zagrażającej innym lokalom lub częściom budynku, odmowa oględzin może utrudnić usunięcie przecieku i późniejszą obronę przed roszczeniem. Dostęp należy zorganizować możliwie szybko i udokumentować stan balkonu.

Więcej porad o ogrodzie, warzywniku i pielęgnacji roślin znajdziesz w naszych artykułach, a także polecamy materiał: Mole spożywcze w kuchni: gdzie szukać gniazda i które produkty trzeba wyrzucić

Zobacz inne