Zmiana czasu a sen to nie tylko kwestia cofnięcia wskazówek zegara o jedną godzinę. Po przejściu Polski na czas środkowoeuropejski część osób wieczorem nie czuje senności o zwykłej godzinie, budzi się wcześniej albo przez kilka dni funkcjonuje tak, jakby rytm całego dnia przesunął się w niewłaściwą stronę. W 2026 roku zegary zostały cofnięte w nocy z 24 na 25 października z godziny 3:00 na 2:00, co potwierdza Główny Urząd Miar, jak informuje redakcja domenzi.pl.
Teoretycznie jesienna zmiana daje godzinę więcej. Badania pokazują jednak, że organizm nie wykorzystuje jej w prosty sposób. Analiza danych 11 780 uczestników UK Biobank wykazała, że w niedzielę po jesiennym cofnięciu zegarów czas snu był przeciętnie o około 33–38 minut dłuższy niż w sąsiednie niedziele, a nie o pełne 60 minut. Jednocześnie inne dane pokazują, że po przejściu na czas standardowy mogą przejściowo częściej występować trudności z zasypianiem, utrzymaniem snu i senność w ciągu dnia.
Dlaczego jedna godzina wystarcza, aby wieczorem nie móc zasnąć
Człowiek nie zasypia tylko dlatego, że zegarek pokazuje 22:30 czy 23:00. Pora snu jest regulowana przez układ okołodobowy, który synchronizuje między innymi senność, temperaturę ciała, wydzielanie hormonów, czujność oraz reakcję organizmu na światło i ciemność.
Gdy czas urzędowy zmienia się nagle o godzinę, zegarek na ścianie zostaje przestawiony natychmiast, lecz wewnętrzny rytm biologiczny nie musi przesunąć się w tej samej chwili. W praktyce osoba, która zwykle zasypiała około 23:00, może po zmianie czasu o tej samej godzinie zegarowej nie odczuwać jeszcze takiej samej presji snu.
Najważniejszym synchronizatorem zegara biologicznego jest światło. Ekspozycja na światło o różnych porach może przesuwać fazę rytmu okołodobowego, natomiast ciemność jest jednym z sygnałów sprzyjających przygotowaniu organizmu do snu.
CDC zwraca uwagę, że szczególne znaczenie ma światło docierające do oczu wieczorem, w nocy i rano.
„The human biological clock is regulated by the timing of light and darkness.”
— American Academy of Sleep Medicine, stanowisko dotyczące czasu standardowego.
Jesienią sytuację komplikuje jednoczesna zmiana naturalnego oświetlenia. Po cofnięciu zegarków świt według czasu urzędowego przypada wcześniej, ale również zmrok następuje wcześniej według zegarka. Sama długość dnia nie zmniejsza się nagle o godzinę — zmienia się natomiast relacja między światłem słonecznym a harmonogramem pracy, posiłków, aktywności i snu.
Dlatego pierwszego lub drugiego wieczoru po zmianie można mieć poczucie, że „jest już późno”, podczas gdy organizm pod względem biologicznym znajduje się jeszcze bliżej poprzedniej godziny.
Co dokładnie stało się z czasem w Polsce 25 października 2026 roku
Polska przeszła na czas środkowoeuropejski w nocy z soboty 24 października na niedzielę 25 października. O godzinie 3:00 czasu letniego zegary cofnięto na 2:00. Oznaczało to powtórzenie przedziału między godziną 2:00 a 3:00 i formalne wydłużenie tej nocy o godzinę.
| Element zmiany | Co nastąpiło w 2026 roku |
|---|---|
| Data | noc z 24 na 25 października |
| Moment zmiany | godz. 3:00 |
| Nowe wskazanie zegara | godz. 2:00 |
| Różnica | cofnięcie o 1 godzinę |
| Czas po zmianie | czas środkowoeuropejski, UTC+1 |
| Efekt dla długości nocy | jedna godzina zegarowa więcej |
Główny Urząd Miar wskazuje, że czas środkowoeuropejski bywa określany także jako czas zimowy, zwykły lub naturalny. Obowiązujące do końca 2026 roku rozporządzenie wskazywało 25 października jako termin odwołania czasu letniego.
Nie oznacza to przy tym końca zmian czasu w Polsce. 15 października 2026 roku opublikowano projekt rozporządzenia określającego terminy przechodzenia między czasem letnim i standardowym w latach 2027–2031. Projekt wynika między innymi z unijnego harmonogramu obowiązującego państwa członkowskie.
Dodatkowa godzina nie oznacza automatycznie dodatkowej godziny snu
Najbardziej konkretne dane przynosi analiza opublikowana w „Journal of Sleep Research”. Badacze wykorzystali pomiary akcelerometryczne 11 780 uczestników UK Biobank w wieku 43–78 lat, obserwowanych w okresie obejmującym wiosenne i jesienne zmiany czasu.
Podczas jesiennego przejścia średnia długość snu w niedzielę wyniosła około 10 godzin i 3 minuty. Było to o 33 minuty więcej niż tydzień wcześniej i około 38 minut więcej niż tydzień później.
To szczególnie istotny wynik, ponieważ pokazuje różnicę między czasem „dostępnym” a czasem faktycznie przeznaczonym na sen.
| Porównanie | Różnica w długości snu |
|---|---|
| Niedziela zmiany vs niedziela wcześniej | +33 min |
| Niedziela zmiany vs niedziela później | +38 min |
| Formalnie dostępny dodatkowy czas | +60 min |
Autorzy wskazali, że uczestnicy nie wykorzystali całej dodatkowej godziny. Jednym z możliwych powodów jest właśnie działanie zegara biologicznego oraz zobowiązań społecznych: godziny posiłków, pracy, aktywności czy zwyczajowego kładzenia się do łóżka nie przesuwają się automatycznie razem ze wskazówkami zegarka.
Dlatego „dłuższa noc” nie jest równoznaczna z pełną dodatkową godziną regeneracyjnego snu.
Potwierdzają to również dane z większej międzynarodowej analizy ponad 60 tys. osób z 27 państw. Po jesiennym cofnięciu zegarów średni czas snu wydłużył się tam o około 9,8 minuty, a pora zakończenia snu przesunęła się średnio o około 33,6 minuty.

Dlaczego po zmianie czasu można nie móc zasnąć wieczorem
Trudności z zaśnięciem po jesiennym cofnięciu zegarków nie przeczą temu, że standardowy czas jest lepiej dopasowany do cyklu światła i ciemności niż stały czas letni. Problem dotyczy przede wszystkim nagłego przejścia między dwoma harmonogramami.
Zegar pokazuje nową godzinę, organizm pamięta poprzednią
Jeżeli przed zmianą ktoś zasypiał regularnie o 23:00, po cofnięciu zegara nowa 23:00 odpowiada pod względem wcześniejszego harmonogramu mniej więcej północy — ale przebieg adaptacji zależy od światła, pory wstawania, aktywności i indywidualnego chronotypu.
Organizm otrzymuje kilka informacji jednocześnie. Z jednej strony zmienia się godzina na zegarku. Z drugiej strony pozostają utrwalone godziny jedzenia, ruchu, korzystania z ekranów czy przygotowywania się do snu. Do tego dochodzi wcześniejszy zachód słońca według czasu urzędowego.
To właśnie niezgodność między zegarem społecznym, światłem i zegarem wewnętrznym może przejściowo zmieniać godzinę pojawiania się senności.
Badania niewielkiej grupy zdrowych dorosłych prowadzone już wcześniej wykazały, że zarówno wiosenne, jak i jesienne przejście może zwiększać nocną niespokojność i pogarszać jakość snu. Jesienna zmiana była przy tym bardziej odczuwalna u osób o bardziej porannym chronotypie.
Wieczorne światło może dodatkowo opóźniać sen
Drugim czynnikiem jest ekspozycja na światło po zmroku. Silne oświetlenie w mieszkaniu, ekran znajdujący się blisko twarzy czy bardzo jasne światło podczas późnej aktywności mogą utrzymywać sygnał sprzyjający czuwaniu.
CDC wskazuje, że zegar okołodobowy jest szczególnie wrażliwy na światło mniej więcej w ciągu dwóch godzin poprzedzających zwykłą porę snu, podczas nocy oraz około godziny po przebudzeniu. Osobom mającym problem z zasypianiem zaleca ograniczenie jasnego światła mniej więcej dwie godziny przed snem.
„Darkness signals it is time to sleep.”
— CDC/NIOSH w materiale dotyczącym wpływu zmiany czasu na rytm okołodobowy.
W praktyce oznacza to, że po zmianie czasu nie należy próbować „zmusić” organizmu do wcześniejszego zaśnięcia długim leżeniem w łóżku, jednocześnie przez ostatnią godzinę korzystając z bardzo jasnego ekranu.
Co pokazują dane o bezsenności po jesiennej zmianie czasu
Kanadyjskie badanie podłużne osób starszych pozwala spojrzeć nie tylko na długość snu, ale również na jego subiektywną jakość. W grupie badanej tydzień po przejściu na czas standardowy 28% uczestników deklarowało niezadowolenie ze snu, wobec 22,6% w grupie ocenianej tydzień przed zmianą.
Różnice pojawiły się również w konkretnych objawach.
| Objaw | Tydzień przed zmianą | Tydzień po zmianie |
|---|---|---|
| Niezadowolenie ze snu | 22,6% | 28% |
| Trudności z zasypianiem | 3,3% | 7,1% |
| Trudności z utrzymaniem snu | 8,2% | 12,9% |
| Nadmierna senność mimo odpowiedniej długości snu | 3,6% | 7,3% |
Badacze stwierdzili jednak coś równie istotnego: wzrost częstości tych problemów był przejściowy. Dwa tygodnie po zmianie nie obserwowano już podwyższonego poziomu tych objawów.
Nie należy z tego wyciągać wniosku, że każda osoba będzie przez tydzień źle spała. Wyniki pokazują wzrost prawdopodobieństwa określonych dolegliwości w badanej populacji, a nie obowiązkowy przebieg u każdego człowieka.
Ile może trwać przyzwyczajenie organizmu do nowej godziny
Nie istnieje jedna liczba dni właściwa dla wszystkich. Tempo adaptacji zależy między innymi od stałości godzin snu, chronotypu, ekspozycji na światło, wieku, pracy zmianowej, wcześniejszego niedoboru snu oraz tego, czy po weekendzie trzeba natychmiast wrócić do sztywnego harmonogramu.
Wspomniane badanie kanadyjskie wskazuje, że zwiększona częstość problemów związanych ze snem po jesiennym przejściu była krótkotrwała i po dwóch tygodniach nie była już widoczna.
Nie należy jednak traktować dwóch tygodni jako standardowego okresu, przez który każdy musi dochodzić do siebie. U wielu osób zmiana może być praktycznie niezauważalna albo ograniczyć się do pierwszych kilku dni.
Na przebieg adaptacji wpływają przede wszystkim:
- stała godzina pobudki;
- ilość naturalnego światła rano;
- światło wieczorem;
- późne drzemki;
- alkohol;
- kofeina przyjmowana późno;
- intensywny wysiłek bezpośrednio przed snem;
- nieregularne godziny posiłków;
- praca nocna lub zmianowa;
- wcześniejsze problemy ze snem.
Jeżeli po zmianie czasu problem nie ustępuje przez kolejne tygodnie, nie warto automatycznie przypisywać wszystkich trudności samemu przestawieniu zegara.
Światło rano i wieczorem ma większe znaczenie niż sam zegarek
Najbardziej praktycznym narzędziem synchronizacji pozostaje światło. Rano ekspozycja na jasne światło pomaga organizmowi utrzymywać wyraźną granicę między nocą a aktywną częścią dnia. Wieczorem odwrotnie — nadmiar światła może podtrzymywać czuwanie.
CDC zaleca zwiększenie dostępu do światła w ciągu dnia oraz ograniczenie bardzo jasnego oświetlenia przed snem.
Po zmianie czasu w Polsce dodatkowym problemem staje się wcześniejszy zmrok. W praktyce mieszkanie po południu robi się ciemne według zegarka znacznie wcześniej. Ten mechanizm i sposoby wykorzystania światła dziennego we wnętrzu opisano dokładniej w materiale o tym, jak po zmianie czasu ustawić meble i zasłony, aby zachować więcej naturalnego światła.
Nie chodzi przy tym o siedzenie wieczorem w całkowitej ciemności. Przydatniejsze jest wyraźne rozdzielenie światła dziennego i aktywnego poranka od spokojniejszego oświetlenia pod koniec dnia.
Co zrobić przez pierwsze wieczory po zmianie czasu
Najlepsza strategia nie polega na chaotycznym kładzeniu się do łóżka godzinę wcześniej lub później. Dla zegara biologicznego większe znaczenie ma przewidywalność.
Przez kilka pierwszych dni warto:
- Wstawać o zbliżonej godzinie. Bardzo długie odsypianie rano może dodatkowo przesuwać moment pojawiania się senności kolejnego wieczoru.
- Po przebudzeniu szukać naturalnego światła. Odsłonięcie okien i przebywanie na zewnątrz pomaga w synchronizacji rytmu światło–ciemność.
- Nie nadrabiać zmęczenia długą późną drzemką. Kilkugodzinny sen późnym popołudniem może zmniejszyć presję snu wieczorem.
- Przyciemnić światło przed snem. Szczególnie gdy problemem jest właśnie późne pojawianie się senności.
- Nie przesuwać wszystkich posiłków naraz. Regularne pory aktywności również są dla organizmu sygnałami czasu.
- Nie zwiększać ilości kofeiny tylko dlatego, że rano pojawiło się zmęczenie. Kofeina spożywana później może pogłębić problem z zasypianiem następnej nocy.
- Nie próbować zasnąć na siłę. Samo położenie się godzinę wcześniej nie gwarantuje, że fizjologiczna gotowość do snu pojawi się natychmiast.
Najważniejsza jest stabilizacja rytmu całego dnia, a nie jednorazowe „nadrobienie” godziny.
Sypialnia po rozpoczęciu sezonu grzewczego też może utrudniać sen
Zmiana czasu przypada w Polsce na okres, w którym w wielu mieszkaniach działa już ogrzewanie. Z tego powodu problem z zasypianiem może zbiegać się z inną zmianą — temperaturą i wilgotnością w sypialni.
Jeżeli wieczorem pojawia się zatkanie nosa, suchość błon śluzowych albo wybudzenia związane z oddychaniem, warto sprawdzić mikroklimat pomieszczenia zamiast przypisywać wszystkie objawy wyłącznie zegarowi biologicznemu.
W osobnym materiale opisano, dlaczego po uruchomieniu ogrzewania nos może zatykać się głównie w nocy i kiedy przyczyną nie jest przeziębienie.
Podobnie wygląda sytuacja z pracą przed ekranem. Suche, ogrzewane powietrze i długie patrzenie w monitor mogą powodować pieczenie oczu, co sprzyja korzystaniu z urządzeń w nietypowej pozycji lub późnemu pozostawaniu przy ekranie. Mechanizm opisano szerzej w poradniku o tym, dlaczego po włączeniu ogrzewania oczy mogą piec i jak ograniczyć problem podczas pracy przy monitorze.

Czy jesienna zmiana czasu jest gorsza czy łagodniejsza od wiosennej
Pod względem utraty snu wiosenna zmiana jest na ogół bardziej problematyczna, ponieważ zegarki przesuwa się o godzinę do przodu i noc formalnie zostaje skrócona. W analizie UK Biobank czas snu w niedzielę podczas wiosennej zmiany był średnio o około 65 minut krótszy niż tydzień wcześniej. Jesienią kierunek był odwrotny — sen stawał się dłuższy.
Nie oznacza to jednak, że jesienne cofnięcie zegarów nie wpływa na organizm.
American Academy of Sleep Medicine wskazuje, że sezonowe przechodzenie między czasem standardowym i letnim samo w sobie wywołuje niedopasowanie między zegarem społecznym a rytmem biologicznym. Organizacja opowiada się za stałym czasem standardowym, ponieważ jest on lepiej zgodny z fizjologią rytmu okołodobowego.
„Seasonal time changes in and out of daylight saving time are disruptive to circadian rhythms.”
— stanowisko American Academy of Sleep Medicine dotyczące czasu standardowego.
Jesienna zmiana jest więc zwykle łatwiejsza pod względem ilości snu, ale nadal może przez kilka dni zmieniać jego porę i jakość.
Kiedy problemy ze snem przestają wyglądać jak zwykła reakcja na zmianę czasu
Jedna lub kilka gorszych nocy bezpośrednio po zmianie czasu nie musi oznaczać zaburzenia snu. Większej uwagi wymaga sytuacja, w której problem utrzymuje się, wyraźnie wpływa na funkcjonowanie albo stopniowo się nasila.
Nie należy wszystkiego tłumaczyć zmianą czasu, jeżeli:
- trudności z zasypianiem trwają przez wiele tygodni;
- regularnie dochodzi do licznych wybudzeń;
- pojawia się silna senność w ciągu dnia;
- zasypianie podczas pracy lub prowadzenia pojazdu staje się realnym problemem;
- występuje głośne chrapanie z przerwami w oddychaniu;
- pojawia się nawracające uczucie duszności w nocy;
- sen jest niewystarczający mimo odpowiednio długiego czasu przeznaczonego na odpoczynek;
- problemy ze snem pojawiły się znacznie wcześniej niż zmiana zegarów.
W takich przypadkach potrzebne jest szersze spojrzenie na sen, styl życia, leki, pracę zmianową, stan zdrowia i warunki w sypialni.
Pytania i odpowiedzi
Dlaczego po cofnięciu zegara nie jestem senny o zwykłej godzinie?
Ponieważ zegar biologiczny nie przestawia się mechanicznie razem ze wskazówkami. Pora wydzielania hormonów, czujność, ekspozycja na światło i dotychczasowe nawyki mogą przez pewien czas pozostawać zsynchronizowane z poprzednim harmonogramem.
Czy po zmianie czasu powinniśmy spać godzinę dłużej?
Formalnie noc przejścia na czas standardowy ma dodatkową godzinę. Nie oznacza to jednak, że człowiek rzeczywiście prześpi pełne 60 minut więcej. W badaniu UK Biobank średni wzrost wynosił około 33–38 minut.
Jak długo mogą trwać problemy z zasypianiem?
Nie ma jednej normy dla wszystkich. Badanie kanadyjskie wykazało zwiększoną częstość części objawów w pierwszym tygodniu po przejściu na czas standardowy, ale dwa tygodnie później wzrost nie był już obserwowany.
Czy wieczorem trzeba całkowicie wyłączyć telefon?
Nie istnieje potrzeba traktowania każdego ekranu jako jedynej przyczyny bezsenności. Znaczenie ma jednak jasność i ilość światła docierającego do oczu oraz moment ekspozycji. CDC wskazuje, że ograniczenie jasnego światła około dwóch godzin przed snem może ułatwiać zasypianie osobom mającym z tym problem.
Czy wcześniejszy zmrok po zmianie czasu może wpływać na sen?
Może wpływać na rozkład ekspozycji na światło, który jest jednym z najważniejszych sygnałów regulujących zegar okołodobowy. Sama zmiana czasu nie skraca astronomicznego dnia o godzinę — zmienia jednak godzinę, o której światło i ciemność przypadają względem codziennego harmonogramu.
Czy jesienna zmiana czasu jest zdrowsza od wiosennej?
Pod kątem nagłej utraty snu jest zwykle mniej obciążająca, ponieważ zegar cofamy i noc staje się dłuższa. Nie jest jednak całkowicie obojętna dla rytmu dobowego. Badania pokazują, że również jesienią mogą przejściowo pojawiać się zaburzenia jakości lub pory snu.
Zmiana czasu a sen jest więc przykładem sytuacji, w której jedna godzina na zegarku może oznaczać więcej niż 60 minut w kalendarzu. Organizm synchronizuje sen przede wszystkim ze światłem, ciemnością i regularnością codziennego rytmu, dlatego wskaźniki zegara można przestawić w sekundę, ale rytmu biologicznego — nie zawsze.
Po przejściu na czas standardowy najbardziej praktyczne są stała pora wstawania, dostęp do światła rano, spokojniejsze oświetlenie wieczorem oraz unikanie gwałtownego przesuwania snu, drzemek i posiłków. Jeśli trudności utrzymują się przez kolejne tygodnie lub wyraźnie zakłócają codzienne funkcjonowanie, nie należy zakładać, że nadal odpowiada za nie wyłącznie październikowa zmiana zegarów.
Więcej porad o ogrodzie, warzywniku i pielęgnacji roślin znajdziesz w naszych artykułach, a także polecamy materiał: Silny wiatr do 65 km/h w Polsce: co najlepiej schować z balkonu i auta przed poniedziałkiem