Klasy energetyczne budynków A–G mają sprawić, że kupujący dom lub mieszkanie będzie mógł znacznie szybciej ocenić jego standard energetyczny, jak informuje redakcja domenzi.pl. Zamiast analizować wyłącznie kilka wskaźników podanych w kWh/(m²·rok), zobaczy literę przypisaną nieruchomości – podobnie jak przy etykietach urządzeń AGD. Klasa A ma oznaczać budynki bezemisyjne, a G – obiekty należące do grupy o najgorszej charakterystyce energetycznej.
Jest jednak istotne zastrzeżenie. Unijna dyrektywa EPBD wymaga skali A–G w świadectwach od 29 maja 2026 roku, ale polskie przepisy wykonawcze nie zostały dostosowane do tego systemu w zakładanym terminie. Na oficjalnej stronie Ministerstwa Rozwoju i Technologii nadal wskazywane jest rozporządzenie z 27 lutego 2015 roku jako podstawa krajowej metodologii sporządzania świadectw. Oznacza to, że przy sprzedaży nieruchomości trzeba odróżnić obowiązującą dziś procedurę w Polsce od systemu klas wynikającego z nowej dyrektywy UE.
Klasa energetyczna A–G – co właściwie ma oznaczać
Nowa skala nie jest jedynie zmianą wyglądu dokumentu. Zgodnie z art. 19 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1275 świadectwo ma nadal podawać liczbowy wskaźnik zużycia energii pierwotnej w kWh/(m²·rok), ale dodatkowo musi przypisywać budynek do jednej z klas od A do G. Oficjalny tekst dyrektywy EPBD wskazuje, że klasa A odpowiada budynkom bezemisyjnym, natomiast G ma obejmować obiekty o zdecydowanie najgorszej charakterystyce energetycznej w krajowym zasobie.
Nie należy więc interpretować nowej litery jak prostej informacji o wysokości rachunku za gaz czy energię elektryczną. Na ocenę wpływa charakterystyka całego budynku: jego konstrukcja, izolacyjność, instalacje, źródła energii oraz sposób obliczenia zapotrzebowania energetycznego.
„Litera A odpowiada budynkom bezemisyjnym, a litera G […] budynkom […] które mają zdecydowanie najgorszą charakterystykę energetyczną”.
(Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1275, art. 19 ust. 2).
System musi przy tym zachować odpowiedni podział klas B–F. Państwa członkowskie nie mogą po prostu uznać większości zasobu za klasę C lub D – przedziały powinny pozwalać na realne różnicowanie standardu budynków.
Dyrektywa dopuszcza również dodatkową klasę A+. Mogłaby ona zostać przyznana budynkom, których maksymalny próg zapotrzebowania na energię byłby co najmniej o 20 proc. niższy niż dla budynku bezemisyjnego i które produkowałyby na miejscu więcej energii odnawialnej niż wynosi ich całkowite roczne zapotrzebowanie na energię pierwotną.
| Klasa | Znaczenie wynikające z EPBD |
|---|---|
| A | budynek bezemisyjny |
| B–F | kolejne przedziały charakterystyki energetycznej określane krajowo |
| G | grupa budynków o zdecydowanie najgorszej charakterystyce |
| A+ | klasa fakultatywna dla wyjątkowo efektywnych energetycznie obiektów spełniających dodatkowe wymagania |
Same granice liczbowych przedziałów dla poszczególnych klas muszą wynikać z krajowego systemu wdrożenia dyrektywy.
Polska nie zdążyła z pełnym wdrożeniem skali w pierwotnym terminie
Tu pojawia się najważniejsza kwestia dla właściciela, który przygotowuje dziś nieruchomość do sprzedaży.
W 2024 roku Ministerstwo Rozwoju i Technologii zapowiadało wprowadzenie systemu klas od A+ do G oraz nowej metodologii sporządzania świadectw. Początkowo zakładano wejście zmian w życie 1 stycznia 2026 roku. Ministerstwo tłumaczyło, że nowe oznaczenia mają zwiększyć czytelność dokumentu i umożliwić łatwiejsze porównywanie nieruchomości.
Termin nie został jednak dotrzymany. Także późniejsze informacje dotyczące procesu legislacyjnego wskazywały na opóźnienie krajowych prac.
Co więcej, aktualna strona Ministerstwa dotycząca efektywności energetycznej budynków nadal wymienia jako podstawę metodologii rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Rozwoju z 27 lutego 2015 roku.
To ważne, ponieważ można spotkać publikacje sugerujące, że od 29 maja 2026 roku każde polskie świadectwo automatycznie otrzymało klasę A–G. Sam termin zapisany w dyrektywie nie oznacza, że polski system techniczny został tego dnia automatycznie zastąpiony nowym krajowym rozporządzeniem.
Co obowiązuje właściciela w praktyce
Do czasu wejścia odpowiednich polskich regulacji należy korzystać z obowiązujących przepisów krajowych.
Właściciel sprzedający nieruchomość nie powinien więc samodzielnie przypisywać domowi litery B, C czy D na podstawie internetowego kalkulatora albo własnego porównania.
Oficjalne świadectwo musi zostać sporządzone według obowiązującej metodologii przez osobę mającą odpowiednie uprawnienia.
W podobny sposób przed transakcją warto sprawdzić dokumentację techniczną lokalu. Przy zakupie mieszkania po wcześniejszych przebudowach problemem mogą być nie tylko parametry energetyczne, ale również legalność zmian instalacji, ścian czy wentylacji. Przydatna jest tutaj analiza dokumentów, które warto sprawdzić przy kupnie mieszkania po starszym remoncie.
Sprzedaż domu lub mieszkania: świadectwo już dziś jest obowiązkowe
Wprowadzenie klas A–G nie tworzy od podstaw obowiązku posiadania świadectwa. Świadectwo energetyczne przy sprzedaży nieruchomości funkcjonuje w Polsce od lat.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii wskazuje wprost, że świadectwo trzeba przekazać nabywcy, gdy budynek, lokal albo spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu jest sprzedawane. Dokument jest również potrzebny przy wynajmie.
„Świadectwo sporządza się w celu przekazania go najemcy lub kupującemu”.
(Ministerstwo Rozwoju i Technologii, informacje dotyczące świadectw charakterystyki energetycznej).
Zlecającym sporządzenie dokumentu jest co do zasady:
- właściciel albo zarządca budynku – przy sprzedaży lub wynajmie;
- osoba posiadająca spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu;
- osoba posiadająca spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu – przy wynajmie;
- inwestor – w określonych przypadkach zakończenia budowy lub uzyskiwania pozwolenia na użytkowanie.
Jeżeli sprzedawany jest cały dom, świadectwo powinno dotyczyć budynku. Jeśli transakcja obejmuje mieszkanie, dokument dotyczy odpowiedniej części budynku.
Kupujący nie może zrzec się prawa do otrzymania świadectwa. Fakt jego przekazania podczas sprzedaży jest odnotowywany w akcie notarialnym. Jeśli sprzedający go nie dostarczy, notariusz poucza zobowiązanego o odpowiedzialności za niewykonanie tego obowiązku.
Co znajdzie kupujący w świadectwie
Dzisiejsze świadectwo to znacznie więcej niż jedna liczba. Dokument określa zapotrzebowanie energetyczne związane między innymi z ogrzewaniem, wentylacją, przygotowaniem ciepłej wody oraz chłodzeniem. W budynkach niemieszkalnych obejmuje również energię potrzebną do oświetlenia.
W ogłoszeniu sprzedaży albo najmu, jeśli świadectwo zostało już sporządzone, należy obecnie podać m.in.:
- wskaźnik rocznego zapotrzebowania na energię użytkową;
- wskaźnik energii końcowej;
- wskaźnik nieodnawialnej energii pierwotnej;
- udział odnawialnych źródeł energii;
- jednostkową wielkość emisji CO₂.
Po pełnym wdrożeniu klasy energetycznej domu litera A–G ma stać się czytelnym skrótem tych znacznie bardziej technicznych informacji.
Nie zastąpi jednak wartości liczbowych.
Dyrektywa wymaga, aby świadectwo nadal podawało zużycie energii pierwotnej w kWh/(m²·rok). Kupujący będzie więc mógł najpierw spojrzeć na klasę, a następnie przejść do dokładniejszych parametrów.

Czy klasa G będzie oznaczała zakaz sprzedaży domu
Nie. To jedna z najważniejszych rzeczy, które należy oddzielić od dyskusji o EPBD. Sama dyrektywa nie ustanawia zasady, zgodnie z którą prywatnego domu lub mieszkania klasy G nie można sprzedać.
Klasa będzie informacją o charakterystyce energetycznej.
Nie będzie automatycznie decyzją administracyjną zakazującą transakcji.
Ministerstwo już podczas konsultacji dotyczących polskiego systemu podkreślało, że wprowadzenie klas samo w sobie nie ma tworzyć nowych obowiązków dla właścicieli, kupujących ani najemców.
„Wprowadzenie klas charakterystyki energetycznej budynków nie będzie się wiązało z żadnymi nowymi obowiązkami dla właścicieli”.
(Ministerstwo Rozwoju i Technologii, komunikat dotyczący konsultacji projektu).
Nie oznacza to jednak, że słaba klasa pozostanie bez znaczenia rynkowego.
Kupujący może wykorzystać informację o energochłonności przy ocenie przyszłych kosztów eksploatacji albo konieczności termomodernizacji.
Klasa energetyczna może wejść do negocjacji ceny nieruchomości
Nie istnieje ustawowy przelicznik typu „klasa F oznacza 8 proc. niższą cenę mieszkania”. Rynek nieruchomości jest zbyt zróżnicowany, aby taka zależność mogła działać automatycznie.
Na cenę wpływają jednocześnie lokalizacja, powierzchnia, standard wykończenia, stan prawny, działka, piętro, dostępność komunikacji, rynek lokalny i wiele innych czynników.
Nowa skala może jednak uprościć porównanie dwóch podobnych ofert.
Wyobraźmy sobie dwa domy o podobnej powierzchni, położone w tej samej okolicy.
Pierwszy ma:
- ocieplone ściany i dach;
- nowe okna;
- nowoczesne źródło ogrzewania;
- instalację OZE;
- niskie zapotrzebowanie na energię.
Drugi wymaga wymiany źródła ciepła, ocieplenia przegród i modernizacji części instalacji.
Jeżeli te różnice zostaną wyraźnie pokazane poprzez dwie odmienne klasy energetyczne, kupujący otrzyma prostszy argument do negocjacji.
Nie dlatego, że prawo automatycznie obniży wartość drugiego domu, lecz dlatego, że przyszłe nakłady inwestycyjne staną się łatwiejsze do zauważenia.
Co właściciel powinien zrobić przed wystawieniem nieruchomości
Sprzedawca nie powinien zaczynać od szukania sposobu na „uzyskanie klasy B”. Najpierw trzeba ustalić rzeczywisty stan techniczny domu lub mieszkania.
Praktyczna kolejność wygląda następująco:
- sprawdzić, czy nieruchomość ma ważne świadectwo;
- ustalić datę jego sporządzenia;
- zweryfikować, czy po tej dacie wykonano prace wpływające na charakterystykę energetyczną;
- zebrać dane techniczne budynku;
- sprawdzić dokumentację źródła ciepła;
- przygotować informacje o ociepleniu, oknach i instalacjach;
- zlecić wykonanie nowego świadectwa, jeżeli poprzedni dokument utracił ważność.
Świadectwo jest zasadniczo ważne przez 10 lat. Może jednak stracić ważność wcześniej, gdy przeprowadzono prace budowlano-instalacyjne zmieniające charakterystykę energetyczną – np. wymieniono okna, źródło ciepła albo docieplono budynek.
Jeżeli właściciel rozważa poprawę standardu przed sprzedażą, punktem wyjścia powinien być audyt kosztów i efektów, a nie sama litera na przyszłej etykiecie. Dostępne są też programy finansowania prac; warunki i limity opisano w materiale o dotacjach na termomodernizację w 2026 roku.
Które modernizacje mogą mieć znaczenie
Najczęściej analizuje się:
- izolację ścian zewnętrznych;
- izolację dachu lub stropu;
- stolarkę okienną i drzwiową;
- system ogrzewania;
- przygotowanie ciepłej wody;
- wentylację;
- instalacje wykorzystujące odnawialne źródła energii.
Nie oznacza to, że każda wymiana urządzenia automatycznie przesunie budynek o jedną klasę.
Wynik powinien wynikać z metodologii obliczeniowej dla całego budynku.
Co kupujący powinien sprawdzić poza samą literą
Zakup nieruchomości z klasą energetyczną nie powinien sprowadzać się do zasady „A – kupuję, F – rezygnuję”.
Najpierw trzeba sprawdzić parametry stojące za oceną.
| Element | Dlaczego warto go sprawdzić |
|---|---|
| Energia użytkowa | pokazuje potrzeby energetyczne wynikające m.in. z konstrukcji budynku |
| Energia końcowa | lepiej przybliża ilość energii dostarczanej do budynku |
| Energia pierwotna | uwzględnia również sposób pozyskania i dostarczenia energii |
| Źródło ogrzewania | wpływa na koszty oraz charakterystykę energetyczną |
| OZE | może zmniejszać zapotrzebowanie na energię z zewnątrz |
| Data świadectwa | pozwala ocenić jego aktualność |
| Modernizacje | mogą sprawić, że stare świadectwo przestanie odzwierciedlać obecny stan |
Kupujący powinien również zestawić świadectwo z rzeczywistym stanem nieruchomości.
Jeżeli dokument mówi o konkretnym źródle ogrzewania, a podczas oględzin widoczne jest inne urządzenie, potrzebne jest wyjaśnienie.
Podobnie przy oknach, ociepleniu czy modernizacji wentylacji.
W domu szczególne znaczenie mają także okresowe kontrole systemów technicznych. Przykładowo wymagania związane z przewodami kominowymi oraz odpowiedzialnością właściciela opisuje materiał o kontroli komina przed sezonem grzewczym.
Kto może sporządzić świadectwo
Nie może tego zrobić dowolna firma budowlana ani pośrednik nieruchomości tylko dlatego, że zna parametry budynku.
Ustawa przewiduje wykaz osób uprawnionych do sporządzania świadectw, prowadzony w ramach Centralnego Rejestru Charakterystyki Energetycznej Budynków. Sam dokument sporządza się za pośrednictwem systemu teleinformatycznego rejestru.
Ustawa zawiera też ograniczenie dotyczące konfliktu interesów.
„Świadectwo […] nie może być sporządzane przez właściciela lub zarządcę tego budynku”.
(art. 16 ustawy o charakterystyce energetycznej budynków).
W praktyce przed zapłatą za usługę warto sprawdzić osobę sporządzającą dokument w oficjalnym rejestrze, a następnie zweryfikować numer otrzymanego świadectwa.

Czy stare świadectwo trzeba będzie wymienić tylko z powodu wprowadzenia A–G
To zależy od ostatecznych przepisów przejściowych przyjętych w Polsce i dlatego nie należy dziś tworzyć automatycznej zasady, że wszystkie wcześniejsze dokumenty stracą ważność jednego dnia.
Obecnie świadectwo zachowuje ważność przez maksymalnie 10 lat, chyba że charakterystyka energetyczna nieruchomości zmieniła się wskutek robót.
Nowa metodologia będzie jednak zmieniała sposób prezentacji parametrów i ich klasyfikowania.
Dla rynku wtórnego kluczowe stanie się więc pytanie, jak ustawodawca ureguluje relację między wcześniej wystawionymi dokumentami a świadectwami według nowego wzoru.
Sprzedający powinien przed samą transakcją sprawdzić obowiązujący już w tym momencie stan prawny, zwłaszcza jeżeli krajowe rozporządzenie wdrażające system A–G wejdzie w życie pomiędzy przygotowaniem oferty a podpisaniem aktu notarialnego.
Nowa etykieta nie mówi, ile dokładnie wyniesie rachunek
To częsty błąd w interpretacji świadectw.
Charakterystyka energetyczna jest obliczana w oparciu o określoną metodologię i standardowe warunki użytkowania. Faktyczne rachunki zależą natomiast także od zachowania mieszkańców.
Dwie rodziny mieszkające w identycznych domach mogą zużywać różne ilości energii, ponieważ różnią się:
- temperaturą utrzymywaną w pomieszczeniach;
- zużyciem ciepłej wody;
- sposobem wentylowania;
- liczbą mieszkańców;
- okresem użytkowania budynku;
- taryfą i ceną energii.
Klasa będzie zatem pozwalała porównywać energetyczny standard nieruchomości, ale nie będzie gwarancją konkretnej kwoty rachunku.
A–G może zmienić sposób prezentowania ofert sprzedaży
W dłuższej perspektywie najbardziej zauważalnym skutkiem może być zmiana ogłoszeń.
Dziś wartości EU, EK czy EP dla wielu osób są mało intuicyjne. Informacja „EP 145 kWh/(m²·rok)” wymaga wiedzy albo porównania z innymi budynkami.
Litera będzie znacznie prostsza.
Kupujący przeglądający kilkadziesiąt ofert może natychmiast zauważyć, że podobne domy różnią się klasą.
Z drugiej strony właściciel budynku o słabej charakterystyce nie powinien próbować ukrywać wyników świadectwa za pomocą marketingowych określeń typu „energooszczędny dom”, jeśli dokument wskazuje coś przeciwnego.
Właśnie dlatego etykieta energetyczna budynku może z czasem stać się normalnym elementem selekcji nieruchomości – obok ceny, powierzchni, lokalizacji i roku budowy.
Co oznacza zmiana dla sprzedającego i kupującego – najkrócej
| Sprzedający | Kupujący |
|---|---|
| musi nadal przekazać wymagane świadectwo | ma prawo otrzymać świadectwo |
| powinien kontrolować jego ważność | powinien sprawdzić datę i numer dokumentu |
| nie powinien sam przypisywać klasy | nie powinien oceniać domu wyłącznie po literze |
| po modernizacji może potrzebować nowego dokumentu | może porównać standard energetyczny kilku ofert |
| słaby wynik może stać się elementem negocjacji | może uwzględnić przyszłe koszty modernizacji |
| dobra charakterystyka może być argumentem sprzedażowym | powinien sprawdzić również źródło ciepła i stan instalacji |
Najważniejsze jest więc rozróżnienie dwóch kwestii: obowiązek przekazania świadectwa przy sprzedaży już istnieje, natomiast system liter A–G wynika z nowej EPBD i wymaga pełnego wdrożenia do polskich przepisów wykonawczych.
Pytania i odpowiedzi
Czy w Polsce każdy dom ma już klasę A–G?
Nie. Dyrektywa EPBD przewidziała obowiązek stosowania skali A–G do 29 maja 2026 roku, ale polski proces legislacyjny nie został zakończony zgodnie z pierwotnym harmonogramem. Aktualne oficjalne materiały krajowe nadal wskazują metodologię wynikającą z rozporządzenia z 2015 roku.
Czy można sprzedać budynek klasy G?
Sama klasa G nie oznacza zakazu sprzedaży. Ma informować o bardzo słabej charakterystyce energetycznej budynku. Przy transakcji nadal znaczenie ma obowiązek przekazania ważnego świadectwa.
Czy sprzedający musi zrobić remont, jeśli dom otrzyma słabą klasę?
Sama klasyfikacja energetyczna nie tworzy automatycznego obowiązku wykonania remontu przed sprzedażą. Ewentualne inne obowiązki dotyczące budynków trzeba oceniać na podstawie odrębnych przepisów.
Jak długo ważne jest świadectwo energetyczne?
Zasadniczo 10 lat od dnia sporządzenia. Dokument może utracić ważność wcześniej po pracach zmieniających charakterystykę energetyczną, takich jak wymiana okien, źródła ciepła czy docieplenie budynku.
Czy kupujący może zrezygnować ze świadectwa, aby przyspieszyć sprzedaż?
Nie. Ministerstwo wskazuje, że nabywca ani najemca nie mogą zrzec się prawa do otrzymania świadectwa. Przy sprzedaży fakt przekazania dokumentu jest odnotowywany przez notariusza.
Czy klasa A oznacza najniższe możliwe rachunki?
Nie można tego zagwarantować. Klasa opisuje charakterystykę energetyczną budynku według określonej metodologii. Faktyczny koszt użytkowania zależy również od cen energii, sposobu ogrzewania oraz zachowania mieszkańców.
Pełne wdrożenie klas energetycznych budynków A–G ma przede wszystkim sprawić, że techniczna informacja ze świadectwa stanie się łatwiejsza do odczytania podczas sprzedaży albo zakupu. Dla właściciela oznacza to większą przejrzystość parametrów oferowanej nieruchomości, a dla kupującego – dodatkowy punkt porównania kosztów i potrzeb modernizacyjnych. Do momentu zakończenia polskiego procesu legislacyjnego podstawą transakcji pozostają jednak obowiązujące krajowe zasady sporządzania i przekazywania świadectw, a nie samodzielnie przypisana litera A–G.
Więcej porad o ogrodzie, warzywniku i pielęgnacji roślin znajdziesz w naszych artykułach, a także polecamy materiał: Pelargonia po pierwszym przymrozku: czy można ją jeszcze uratować i kiedy przenieść do domu